Redakcja

Medytacje Biblijne
MEDYTACJA: MATKA SYNÓW ZEBEDEUSZA, SYNOWIE JAKUB I JAN

Mt20,17-28

Prośba: O poznanie moich motywacji i pragnień.

Przedziwny jest kontekst rozmowy Jezusa z matką synów Zebedeusza i z samymi zainteresowanymi Jakubem i Janem.

Jezus przed ostatnią drogą, wiodącą do Jerozolimy, przygotowuje apostołów do wydarzeń, które będą miały miejsce w Jerozolimie. Ewangelista Mateusz mówi, iż wziął osobno dwunastu i w drodze im tłumaczył, co się z Nim stanie. Jest to już trzecia zapowiedź jego męki, śmierci i zmartwychwstania. A sami apostołowie już trzeci rok są przy Jezusie, możemy powiedzieć są w trzecim roku formacji.

Jezus tłumaczy im dokładnie i bardzo otwarcie, komu będzie wydany, że skarzą Go na śmierć, że wyszydzą, ubiczują, ukrzyżują i że trzeciego dnia zmartwychwstanie. Wszystko wydaje się być jawne. Apostołowie idąc wraz z Jezusem do Jerozolimy, będę świadkami tych wydarzeń. Jest to już bliska przyszłość.

 

Czytaj więcej…
 
DWUNASTOLETNI JEZUS W ŚWIĄTYNI- MEDYTACJA


Maryja i Józef (Łk2,41-50)


Poproszę Jezusa za wstawiennictwem Jego Świętych Rodziców Józefa i Maryi o łaskę głębokiej wiary

Rodzice Jezusa, co wydaje się oczywiste, byli ludźmi religijnymi. Byli posłuszni Prawu. Ofiarowali w 40 dniu, w świątyni swoje dziecko. Kiedy Jezus ma lat 12 udają się zwyczajem do świątyni w pielgrzymce.
Jezus jeszcze nie ma wieku, kiedy to żydowscy chłopcy osiągają dojrzałość religijną, i kiedy to po raz pierwszy w religijnej inicjacji mogą publicznie odczytać Torę.
Była to, zatem pielgrzymka, dla tej rodziny zwyczajna, którą raz do roku odbywali wspólnie z okazji Święta Paschy.
Kiedy po skończonych uroczystościach zbierali się z powrotem do domu, został Jezus w Jerozolimie, a tego nie zauważyli Jego rodzice. Uszli, więc dzień drogi (jak podaje Ewangelia) szukając Go wśród krewnych i znajomych. Gdy Go nie znaleźli, czytamy dalej, wrócili do Jerozolimy, kontynuując poszukiwania…

Dopiero po trzech dniach odnaleźli Go w świątyni, gdzie siedział między nauczycielami, przysłuchiwał się im i zadawał pytania. Wszyscy byli zdumieni bystrością Jego umysłu i odpowiedziami.
Na ten widok zdziwili się bardzo, a Jego Matka rzekła do Niego – „ Czemuś nam to uczynił? Oto ojciec Twój i ja z bólem serca szukaliśmy Ciebie…

Zatrzymajmy się w tym miejscu.

Józef w okolicznościach nadzwyczajnych, będąc we śnie posłusznym aniołowi, najpierw przyjmuje brzemienną Maryję pod swój dach, potem chcąc chronić Ją i Dziecko uciekają do Egiptu. We śnie słyszy, że dziecko, które nosi pod sercem Maryja, jest dzieckiem Boga – „ z Ducha jest to, co się w Niej poczęło”.
Życie Józefa, choć zwyczajne, które toczy się w konkretnej codzienności, jednak przepełnia Tajemnica, która wymaga od Niego wiary i zaufania. Jest to tajemnica przedziwnej obecności Jezusa i tajemnica Jego – józefowego ojcostwa wobec Niego.

Maryja – Matka Jezusa, osoba zaręczona z Józefem, jednak przyjmująca zwiastowanie anioła Gabriela, posłańca Bożego, wobec, którego wypowiada swoje fiat. Decyzja ta całkowicie zmienia Jej życie. Doświadcza znaków i spełnienia obietnic , które Bóg zapowiedział Jej przez anioła, „oto krewna twoja Elżbieta poczęła w swej starości i jest już w szóstym miesiącu ta, która uchodzi za niepłodną”
Maryja, podobnie jak Józef, do swojego życia przyjęła tajemnicę o imieniu Jezus, wobec, którego w realny sposób przeżywa swoje macierzyństwo.
Mijają lata od tych wydarzeń. Rodzina żyje w konkretnych warunkach swojej codzienności, przestrzegając z sumiennie tradycji żydowskiej.
Pobyt w świątyni na nowo uświadomił im obecność Tajemnicy w ich życiu.

Pomyślę jak ja rozpoznaje obecność Boga w moim życiu i czy dostrzegam ją jako realną?
Czy potrafię zgodzić się na Tajemnicę, przyjąć, że nie wszystko da się wytłumaczyć i zrozumieć?
Czy potrafię zaufać?

 
Za kogo wy Mnie uważacie?

Wyznanie Piotra  Mk 8,27 - 33

27 Potem Jezus udał się ze swoimi uczniami do wiosek pod Cezareą Filipową. W drodze pytał uczniów: "Za kogo uważają Mnie ludzie?" 28 Oni Mu odpowiedzieli: "Za Jana Chrzciciela, inni za Eliasza, jeszcze inni za jednego z proroków". 29 On ich zapytał: "A wy za kogo Mnie uważacie?" Odpowiedział Mu Piotr: "Ty jesteś Mesjasz". 30 Wtedy surowo im przykazał, żeby nikomu o Nim nie mówili.

Pierwsza zapowiedź męki i zmartwychwstania

31 I zaczął ich pouczać, że Syn Człowieczy musi wiele cierpieć, że będzie odrzucony przez starszych, arcykapłanów i uczonych w Piśmie; że będzie zabity, ale po trzech dniach zmartwychwstanie. 32 A mówił zupełnie otwarcie te słowa. Wtedy Piotr wziął Go na bok i zaczął Go upominać. 33 Lecz On obrócił się i patrząc na swych uczniów, zgromił Piotra słowami: "Zejdź Mi z oczu, szatanie, bo nie myślisz o tym, co Boże, ale o tym, co ludzkie".

 

Rozważanie.

„Potem wybrał się ze swoimi uczniami do wiosek pod Cezareą Flipową”

Uczniowie już jakiś czas chodzą za Jezusem. Teraz wyruszyli w kolejną podróż.  Wielokrotnie słuchali Jego nauczania, widzieli już wiele znaków i cudów, uzdrowień, wskrzeszeń… Przeżyli uciszenie burzy na jeziorze, widzieli Pana chodzącego po wodzie, rozdawali chleb, który rozmnożył, byli świadkami zwycięstw nad duchami nieczystymi, doświadczyli pierwszych trudów i radości apostołowania….

Zobaczę swoją historię chodzenia za Jezusem, czego doświadczyłem u Jego boku, jakie chwile spędzone z Jezusem najbardziej pamiętam ? Co w mojej relacji do Jezusa uważam za najważniejsze? Jakie słowa Jezusa najbardziej zmieniły moje życie?

„ W drodze pytał uczniów…”

Jezus wykorzystuje czas, gdy są w drodze. Droga jest dobrą sposobnością, żeby porozmawiać. Żeby przyjrzeć się temu, co już za nami, żeby z dystansem odnieść się do spraw i przeżyć, żeby zajrzeć w  głąb  siebie.  W drodze dokonują się ważne rzeczy.

Uświadomię sobie, że jestem człowiekiem drogi, człowiekiem który dokądś zmierza. Czy na mojej drodze mam czas, żeby porozmawiać z Jezusem? Jezus nie czeka na extra okazje, by rozmawiać z uczniami, wykorzystuje codzienność, mówi do nas w ferworze zwykłych spraw, jest z nami, gdy przemierzamy drogi naszego życia .

„Za kogo uważają mnie ludzie?”

Dla Jezusa ważne jest  jak uczniowie postrzegają otaczający świat.  Czy patrzą na rzeczywistość i ludzi wokół siebie przez pryzmat wiary? Czy widzą obecność Jezusa wśród ludzi? Czy widzą jak Bóg działa w innych ludziach, czy rozumieją swoich braci, czy starają się mieć realny ogląd świata w którym żyją?

Co odpowiedziałbym Jezusowi na pytanie: „Za kogo uważają mnie ludzie” Czy czuję się odpowiedzialny za wiarę moich bliźnich? Jaki jest mój wkład w przybliżanie braci i sióstr do Jezusa?

A wy za kogo Mnie uważacie?

Jaka jest moje doświadczenie Jezusa? Jaki obraz Boga noszę w sobie? Jaka jest moja wiara w Jezusa Mesjasza i Zbawiciela?

Chrystus odkrywa przed uczniami tajemnicę swego przyjścia na świat, tajemnicę panu Bożego, tajemnicę odrzucenia, cierpienia i śmierci, ale także tajemnicę zmartwychwstania. Piotrowi bardzo trudno zgodzić się z tą prawdą, nie chce jej przyjąć. Nie tak wyobrażał sobie mesjańską misję Jezusa. Wydaje mu się, że wie lepiej, że już wszystko zrozumiał. „ I zaczął Go upominać”

„Zejdź mi z oczu szatanie, bo nie myślisz o tym co Boże, ale o tym co ludzkie”.

Jak ja zachowuję się wobec Boga, gdy okazuje się, że Jego plany były inne niż moje? Jakie myśli i uczucia budzą się we mnie, gdy myślę o krzyżu, cierpieniu , odrzuceniu, gdy tego wszystkiego doświadczam? Czy wierzę w Boży plan, Bożą opatrzność i troskę o zbawienie moje i moich bliskich? Jaka jest moja motywacja bycia z Jezusem? Chcę szukać i wypełniać Jego wolę, czy raczej, aby On wspierał mnie i pomagał realizować moje plany. Ja służę Mesjaszowi czy chcę, aby On służył mnie i moim potrzebom i pragnieniom?

Porozmawiam z Jezusem  o mojej relacji z Nim. Poproszę Go, by oczyszczał moją wiarę z myślenia w kategoriach ludzkich, bym patrzył na siebie i świat oczyma wiary. Zaproszę Jezusa jeszcze raz by działał w moim życiu jak chce, jako Mesjasz, Zbawiciel i Pan.

 
Medytacja o cudownym rozmnożeniu chleba J6,1-15

Prośba: O łaskę ufnego przylgnięcia do Jezusa z moimi troskami.

Jezus jest nad jeziorem galilejskim. Tu, nad to jezioro przyszedł za Nim tłum. Ci ludzie lgną do Niego, ponieważ widzieli jak uzdrowił wielu chorych. Przypatrzę się Jezusowi, który zostawia tych wszystkich ludzi w pobliżu jeziora, na dole i udaje się na wzgórze. Zabiera ze sobą tylko swoich uczniów.  Teraz może popatrzeć na ludzi z innej perspektywy. To są ci, których umiłował i za których odda swoje życie, ponieważ zbliża się już Pascha.

Spróbuję zobaczyć siebie w tym wydarzeniu. Gdzie jestem? W której grupie siebie umiejscowię?

Czytaj więcej…
 
O odwadze pójścia za Jezusem PDF Drukuj

Wprowadzenie do medytacji o bogatym młodzieńcu Mk 10, 17 – 22

Jezus wychodzi z domu, w którym się zatrzymał, wybiera się w drogę. W tym czasie przybiega do Jezusa młodzieniec. Słowo przybiegł wskazuje na pośpiech . Młodzieniec chce spotkać Jezusa zanim odejdzie On z tego miejsca.  Ma ważną, pilną, niecierpiącą zwłoki sprawę. Bardzo mu zależy na spotkaniu z Nauczycielem. Zbliża się do Mistrza i pada na kolana. Uważa Jezusa za kogoś niezwykłego. Klęka się przecież przed kimś ważnym, przed wielkim autorytetem. Sformułowanie upadłszy na kolana mówi o wielkiej determinacji tego młodego człowieka, który w końcu znalazł kogoś, kto mu pomoże zrozumieć i nazwać to, co dzieje się w jego wnętrzu.

Czytaj więcej…
 
Więcej artykułów…
<< pierwsza < poprzednia 1 2 następna > ostatnia >>

Strona 1 z 2
feed-image Nasze wiadomości