|
Miesiąc maj ze św. Wincentym Pallottim |
|
O św. Wincentym z przekonaniem możemy powiedzieć iż był "maryjny". Co to znaczy? Święty w szczególny sposób zabiegał o rozszerzanie wiary. Chciał by ona wzrastała tam, gdzie jest, by "kiełkowała" tam, gdzie jej jeszcze nie ma i by odradzała się tam, gdzie już jej nie ma. Maryja, Królowa Apostołów, (pod takim tytułem czcił Matkę , św. Wincenty) była dla niego niedoścignionym wzorem współpracy z Bogiem w dziele zbawienia. Tym samym jak sam napisał prześcignęła w rozszerzaniu wiary nawet samych apostołów.
" Maryja, bowiem, aczkolwiek nie obdarzona kapłańską godnością, tak dalece poświęciła się dziełom dla większej chwały Boga zbawienia dusz, że swymi zasługami przewyższyła Apostołów, stąd też Kościół słusznie Ją pozdrawia jako Królową Apostołów: zasłużyła Ona w pełni na ten tytuł, gdyż o wiele bardziej niż Apostołowie pracowała około rozkrzewiania świętej wiary". (Wybór Pism t.I,s.239)
Wincenty w roku 1832, mając zatem 37 lat, jako dojrzały człowiek doświadczył szczególnej łaski. Określił ją jako zaślubiny duchowe. Była to czuła bliskość Wincentego z Matką. Można nawet powiedzieć intymna. Taka, o której niewiele może powiedzieć komentator z zewnątrz. Jest ona doświadczeniem i zarazem swoistą tajemnicą osób. Była Ona kimś wyjątkowym w Jego życiu. Pisał:
"Gdybym miał napisać jakieś dzieło, chciałbym je cale poświęcić Niepokalanemu Poczęciu Najświętszej Maryi, mej więcej niż najukochańszej Matce; niezależnie od tego pragnę, byśmy ja i wszystkie stworzenia [...], poświęcali wszelkie czynności, prace i najdrobniejsze nawet pisma Niepokalanemu Poczęciu Najświętszej Maryi, mej więcej niż najbardziej kochającej Mistrzyni, Matce, Obrończyni. Chcę wszakże dedykować je równocześnie ku czci Boskiego Jej macierzyństwa, niezrównanego dziewictwa, boleści Jej, a także ku chwale Boga Jedynego i Troistego, Jezusa, więcej niż najdroższego Oblubieńca mej duszy, Aniołów, Świętych (por. Wybór Pism, t. III, s. 56)
Miesiąc maj jest dla nas zachętą i przypomnieniem o obecności Matki Bożej w naszym życiu. Tak jak w życiu świętych, tak i w naszym starajmy się odkryć Jej obecność, wypraszając dla siebie i swoich bliskich potrzebne łaski. Niech Jej Magnificat będzie dla nas wzorem. Od Niej uczmy się poszukiwania woli Bożej i dyspozycyjności. Niech codzienny śpiew Litanii, będzie pieśnią wdzięczności za Jej życie i wychwalaniem Jej cnót. |
|
|
ŚWIATŁO - najnowszy numer |
|
Drogie Siostry, Uczestniczki Spotkania Europejskiego w Berlinie, od Spotkania Europejskiego minęło już sporo czasu, ale wracamy jeszcze do niego, żeby Siostrom gorąco podziękować za uczestnictwo i przygotowanie do niego młodych ludzi z Polski. Dzięki staraniom Sióstr tylu młodych Polaków mogło przyjechać do stolicy Niemiec i pozostawiło tam piękne świadectwo wiary. Mamy nadzieję, że i oni wrócili z nowymi doświadczeniami, którymi teraz wzbogacają swoje wspólnoty. Pielgrzymka zaufania przez ziemię trwa, a jej kolejnymi etapami są cotygodniowe międzynarodowe spotkania młodych w Taizé. Zbliża się Wielkanoc, potem szybko przyjdzie lato, a z nim wakacje. Zapraszamy na nasze Wzgórze, żeby wspólnie z młodymi z różnych stron świata przygotować się do udziału w następnym spotkaniu europejskim, które w Roku Wiary odbędzie się w Rzymie. Informacje o tygodniowych spotkaniach w Taizé: http://www.taize.fr/pl_rubrique2.html Serdecznie pozdrawiamy. Szczęść Boże! brat Marek
|
|
Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus!
Byłam już kilka razy na rekolekcjach, lecz te były wyjątkowe. Na poprzednie jeździłam ze znajomymi i wtedy pomijaliśmy poznawanie się, skupiałam się tylko na odkrywaniu Boga. Na tych rekolekcjach znałam tylko trzy osoby, reszty nigdy wcześniej nie widziałam na oczy. Wystawiło mnie to na pewną próbę, odnajdywania Boga, a za razem poznaniu wielu wspaniałych ludzi. Było to dla mnie bardzo pięknym doświadczeniem. Również wspaniałym przeżyciem było dla mnie to, że rozmawialiśmy dużo o współczesności, o tym co nas otacza, to było takie piękne i prawdziwe. We współczesnym świecie mało rozmawia się o rzeczywistości. Wielu ludzie pomija rozmowę z bliskimi, a przecież to jest takie ważne... Pozdrawiam, Justyna :)
Witam Was!
Rekolekcje w Szkole Jezusa były dla mnie bardzo ważne. Dowiedziałem się dużo o Świętym Wincentym Pallottim, o Jego życiu i o tym jakim był wspaniałym człowiekiem. Moim celem rekolekcji było nawróceniem się do Boga, co w pewnym stopniu się udało i widzę tego efekty. Bóg jest jak dezodorant - nie widzisz, a czujesz. Dziękuję Wam za ten spędzony czas, myślę, że nie tylko mi, ale i wszystkim się podobało.
Marek F |
|
Ferie 2012
W tym roku na feryjnych skupieniach udało się spotkać w Gdańsku i w Gnieźnie. Chętnych na przeżycie tych chwil z Jezusem było ponad 40 osób. Bardzo cieszymy się, że wśród wielu propozycji odpoczynku, młodzi znaleźli czas, by, jak sami mówili, odnowić swoje relacje z Ojcem, który ciągle czeka na swoje dzieci.
Chcieliśmy w tym roku pomóc uczestnikom spotkać się z Bogiem, samym sobą i bliźnim oczami Jezusa oraz św. Wincentego Pallottiego. Przez pryzmat takich „pomocników” uczyliśmy się codziennych, choć często trudnych relacji.
Rozważając życie i relacje św. Wincentego zmagaliśmy się z pytaniami jak żyć i jak kochać w myśl hasła: „Miłość Chrystusa przynagla nas”, które nie schodziło z ust naszego świętego Założyciela. Przez trzy dni pytaliśmy – kim być, jak kochać i jak tworzyć dobre – Boże relacje.
Młodzież w ciekawy sposób przyswajała sobie życie i ducha Pallottiego. Zwłaszcza wtedy, gdy razem z prowadzącymi, udali się duchowo do Wieczernika, by razem z Maryją, Apostołami i św. Wincentym wyczekiwać i wypraszać Ducha Świętego.
Gościnne przyjęcie w domach Sióstr Pallotynek naocznie potwierdziło otwartość palotyńską i ducha, jaki kieruje członkami Zjednoczenia Apostolstwa Katolickiego, założonego przez Pallottiego.
Dziękujemy wszystkim Wam, młodzi przyjaciele, którzy odpowiedzieliście na nasze zaproszenie. Z całego serca pozdrawiamy zwłaszcza tych, którzy umożliwili i pomogli młodym skorzystać z tego świętego czasu odnowy duch i jubileuszowego poznawania św. Wincentego Pallottiego.
Ks. Wojciech Świderski SAC
Duszpasterz Powołań |
|
ŚWIADECTWA Z REKOLEKCJI W GDAŃSKU 30.01-01.02.2012 r |
|
Podczas rekolekcji zbliżyłam się do Boga oraz poprawiłam swoje stosunki z innymi ludźmi. Zrozumiałam, że dzięki polepszeniu relacji z Panem, zmieniam swoje nastawienie do otaczającego mnie świata, ucząc się wrażliwości, szacunku oraz tolerancji dla innych. Podczas pracy w grupach wspólnie zastanawiałyśmy się nad konkretnymi tematami do opracowania, dzięki czemu lepiej poznawałyśmy siebie i nabierałyśmy doświadczenia w pracach zespołowych. Wymieniałyśmy się również swoimi refleksjami po przeprowadzonych konferencjach, słuchając swoje opinie na różne tematy. Czas spędzony w klasztorze sióstr Pallotynek z pewnością pozostanie na długo w mojej pamięci.
Luiza
Tegoroczne rekolekcje były przede wszystkim nauką o więziach międzyludzkich oraz relacji człowieka z Bogiem. Relacja człowieka z Bogiem była bardzo dobrze ukazana na podstawie filmu: „Oskar i pani Róża". Bohaterem tego filmu był chłopiec chory na raka. Poznał on panią Róże, kiedy zostało mu już tylko 12 dni życia. Ona powiedziała mu, że jednego dnia będzie przeżywał 10 lat. Odkryła przed nim Boga. On w ciągu tych dni dorósł. Wraz z jego dojrzewaniem umacniała i rozwijała się jego relacja z Bogiem. Do wiary w Boga trzeba dojrzeć. Na rekolekcjach pierwszego dnia usłyszałyśmy także, że nieważne, co zrobimy, Bóg zawsze nam wybaczy, zawsze możemy się do niego zwrócić, a jeśli zboczymy z właściwej ścieżki, zawsze możemy do niego wrócić. W grupach zastanawialiśmy się także, co otrzymujemy dzięki wierze w Boga. Odpowiedzi były różne. Najczęściej pojawiała się odpowiedź, że otrzymujemy dar życia wiecznego. Relacje z człowiekiem dobrze ukazano na przykładzie filmu: "Podaj dalej". Chłopiec o imieniu Trevor dzięki swojej determinacji i dobremu pomysłowi zaczął naprawiać relacje między ludźmi w swoim otoczeniu. Był on bardziej dojrzały od dorosłych w jego środowisku. Pomagał on innym a ci ludzie pomagali kolejnym ludziom. Dzięki temu zdziałał wiele dobrego, jednak kosztowało go to wiele wysiłku. Relacje z ludźmi są trudniejsze niż z Bogiem. Powinniśmy wybaczać ludziom, którzy popełnili błąd i chcą go naprawić, nie oceniać ludzi po pozorach. Trzeba mieć też wiele cierpliwości. Jednak z czasem może się ona opłacić. Rekolekcje były wspaniałe. Zbliżyłyśmy się do Boga, nauczyłyśmy się wielu nowych rzeczy i poznałyśmy nowych ludzi. Chętnie przyjedziemy tam za rok
Asia, Kasia, Ola i Weronika |
|

Cała Rodzina Pallotyńska w rocznym przygotowaniu do obchodów złotego jubileuszu kanonizacji św. Wincentego Pallottiego odmawia modlitwę, jako wyraz jedności. Angelo Giuseppe Roncalli, późniejszy Jan XXIII, papież, który kanonizował Św. Wincentego powiedział do umierającej koleżanki z młodzieńczych lat.
Jeśli składamy ręce do modlitwy i nawet jesteśmy w różnych miejscach, czasami bardzo daleko od siebie, odczuwamy bliskość, jesteśmy razem.
Zapraszam....
Boże, Ojcze miłosierdzia, zawsze zatroskany o potrzeby swoich synów i córek, dziękujemy Ci za łaskę tego Roku Jubileuszowego, którą zechciałeś darować wszystkim nam, członkom i współpracownikom Zjednoczenia Apostolstwa Katolickiego jako znak Twojej nieskończonej miłości.
Spraw, abyśmy przeżywali ten czas w radości, w duchu wdzięczności, w pokorze i z modlitwą, aby nasze serca wypełniła Twoja łaska bogata miłosierdziem i błogosławieństwem. Pomóż nam naśladować Jezusa Apostoła na wzór świętego Wincentego Pallottiego, ożywiając w nas wiarę, umacniając nas w nadziei, rozpalając w nas miłość, aby rozszerzać je na cały świat.
W tym czasie odnowy duchowej i apostolskiej pragniemy głębiej przeżywać Twoją obecność, Boże.Niech Twoje Słowo będzie dla nas światłem i drogą, a Eucharystia pokarmem dla naszego ducha, abyśmy stawali się coraz bardziej uczniami i świadkami Chrystusa. Spraw, niech nasze wspólnoty i nasze rodziny staną się wieczernikami otwartymi na przyjęcie darów Ducha Świętego, wraz z Maryją Królową Apostołów i z całym Kościołem pielgrzymującym, dla wzrostu Królestwa. Święty Wincenty Pallotti, prosimy Cię, pomóż nam żyć w wierności charyzmatowi i misji nam powierzonej.
Uczyń nas wytrwałymi w dążeniu do świętości. Wspieraj nas, abyśmy żyli duchem miłosierdzia, miłości braterskiej i komunii, służąc Kościołowi w dzisiejszym świecie. Amen. |
|
ŚW. WINCENTY PALLOTTI - DEKRET KANONIZACYJNY |
|
Podczas trwania Soboru Watykańskiego II, za pontyfikatu papieża Jana XXIII, dnia 20 stycznia 1963 roku odbyła się kanonizacja św. Wincentego Pallottiego. Przedstawiamy Dekret, który opisuje Świętego i Jego nieocenioną misję, którą spełnił dla dobra całego Kościoła
Dekret apostolski z dnia 20 stycznia 1963 r., przyznający Błogosławionemu Wincentemu Pallottiemu cześć należną Świętym
Jan Biskup Sługa Sług Bożych na wieczną pamiątkę.
Najwyższe pragnienie jedności, jakie rozpalił Chrystus, aby jedno stanowili ci wszyscy, którzy w Niego wierzą (por. J 17,21), ożywiało również duszę Wincentego Pallottiego, kapłana należącego do rzymskiego duchowieństwa, którego przyozdobiliśmy dzisiaj oznakami czci należnej Świętym Niebianom. On bowiem poruszony zarówno miłością Boga, jak i przejęty nędzami ludzkimi, przez całe swoje życie usilnie zmierzał do tego, aby ci, których Jezus odkupił swoją wylaną krwią, zrozumieli, że właściwe życie wieczne polega na poznaniu Boga Ojca i posłanego przezeń Chrystusa (por. J 17,3).
Na tego Świętego patrzy dziś, radując się, cały Kościół; miastu zaś Rzymowi, przed wszystkimi innymi, wypada go sławić, w Rzymie bowiem, ożywiony najgłębszą nadzieją, pracował on niezmordowanie, aby ci, którzy się katolickim mianem szczycą, uznawali swoją chrześcijańską godność i dochowywali wiary; aby ci, którzy odłączyli się od Kościoła katolickiego, powrócili do jednej owczarni i słuchali jednego Pasterza; aby tym, którzy nie zostali jeszcze oświeceni ewangelicznym światłem, wszechmocny Bóg pozwolił wrócić jak najszybciej do Chrystusowego prawa. Usilnie też starał się pracować w Rzymie nad religijnym wychowaniem dzieci i młodzieży; swoją pobożnością przepajał alumnów seminariów duchownych i niezliczonych kapłanów; w miarę swoich sił spieszył gorliwie z pomocą żołnierzom, ubogim, chorym, więźniom oraz skazanym na śmierć; całkowicie poświęcił się głoszeniu prawa Bożego: starał się poprzez święte ceremonie, sprawowane w uroczysty sposób, oddawać Bogu należną cześć.
Ażeby lepiej podołać niezliczonym wprost obowiązkom, gromadził wokół siebie, w miarę potrzeby, nie tylko kapłanów, ale również świeckich mężów i niewiasty, tak że słusznie został nazwany zwiastunem i twórcą tak zwanej Akcji Katolickiej. To wszystko ukaże się nam w pełniejszym świetle, gdy szerzej powiemy o jego życiu i dziełach przez niego zdziałanych.
|
|
Czytaj więcej…
|
|
|